Motoryzacja

Czy kamera w aucie jest legalna?

Choć Polska to kraj, który w biciu wszelakich rekordów nie stanowi światowej czołówki, to istnieje pewna statystyka, która sprawia, że nie mamy sobie równych. Dotyczy ona sprzedaży kamer samochodowych, która jest u nas znacznie wyższa w porównaniu do innych państw. Jednak, czy jest to powód do dumy? Niekoniecznie, bowiem temat kamer w pojazdach jest kontrowersyjny, a w opinii wielu ekspertów wręcz nielegalny. Spójrzmy na ten problem z kilku perspektyw…
Pstryczek w nosy policjantów i bandytów.

samochód

Kilka miesięcy temu pewien instytut badawczy zrobił ankietę, której fundamentalne pytanie brzmiało w sposób następujący – dlaczego posiada pan kamerę w swoim aucie? Znaczny procent osób zadeklarował, iż chodzi o względy bezpieczeństwa. Powody? Niesłuszne oskarżenia ze strony policji, a także możliwość zarejestrowania wykroczeń innych uczestników ruchu. Nie bez znaczenia dla wielu kierowców są także sytuacje kolizyjne – wówczas nagranie z kamery zamontowanej w aucie może okazać się silnym dowodem. Na początku stróże prawa podchodzili do tego typu dowodów dość sceptycznie, jednak z czasem podejście to uległo diametralnej zmianie.
Prawny chaos i luki w przepisach.

elektromaniacy

GIODO – Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych uczula, wręcz przestrzega kierowców posiadających w swych pojazdach kamery, iż wykorzystywanie nagrań z nich pozyskanych może stanowić złamanie prawa. Ostrzeżenia swe motywuje faktem, iż w Polsce nadal nie ma precyzyjnych przepisów regulujących kwestie monitoringu wizyjnego, a przypadki wykorzystywania nagrań w procesach dotyczących prawa drogowego powinny zostać oparte właśnie na ustawie o monitoringu wizyjnym, która aż roi się od luk prawnych. W tym przypadku mowa zwłaszcza o definicji osoby fizycznej – zidentyfikowanej, którą określa następująca definicja prawna :

„…Osobą możliwą do zidentyfikowania jest ktoś, kogo tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jego cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu i działań…”

Owy kazus należy rozpatrywać na kilku różnych gruntach – m.in. rejestracji widocznej na nagraniach, jednak tematyka jest tak złożona i szeroka, że różni nawet najwybitniejszych ekspertów w dziedzinie nauk prawniczych. Inaczej jest w przypadku perspektywy kierowców – oni są na szczęście w tej kwestii zgodni…
Każdy dowód jest na wagę złota.

Rosnąca sprzedaż kamer samochodowych mówi sama za siebie – kierowcy chcą je mieć, ponieważ jak mówi stara mądrość – przezorny zawsze ubezpieczony. Nie sposób nie mieć wrażenia, że historia związana z kamerami w pojazdach, a prawem przypomina istną kwadraturę koła. Kierowcy montują kamery, by walczyć z niesprawiedliwym systemem i lukami w prawie, zaś część prawodawców zabrania używania kamer powołując się nomen omen na podobny argument. Nie zmienia to faktu, że w opinii kierowców każdy dowód jest na wagę złota. Pozostaje mieć nadzieję, że przepisy prawne zostaną unormowane, co zapewne nie przyczyni się do spadku sprzedaży kamer, ale może w sposób znaczący ograniczyć ilość kolizji.